Praca wakacyjna uczniów

Praca wakacyjna - zbieranie jagódPomylił by się kto, twierdząc że w naszym kraju przywilejem nastolatków jest obowiązkowe, (acz nie takie znów bezpłatne) szkolnictwo. Polscy uczniowie jeszcze często muszą na siebie zarabiać. To akurat nie jest przymusem jak obowiązek nauki, ale jest to ewidentna potrzeba zapewnienia sobie niezależnych środków finansowych na własne potrzeby, zachcianki, etc.

Prawdziwym rekordzistą w tym względzie, w naszym kraju jest pewien trzynastolatek, co zgłosił się jednego z oddziałów agencji pracy - Start People (na Pomorzu), w poszukiwaniu - a jakże - pracy. Natomiast standardem już jest że zgłaszają się do pracy nastolatki w wieku 14 i 15 lat, przykładowo jedynie w miesiącu lipcu 2011 było tylko w tej agencji około tysiąca chętnych do podjęcia pracy nastolatków. Co ciekawe, trendy takowe są ewidentnie widoczne na obszarze całego, naszego kraju, choć z przyczyn oczywistych, widać że zdecydowanie najwięcej nastolatków zgłasza się po pracę w samej stolicy - Warszawa.

Oczywiście największe "branie" wśród młodzieży mają prace z gatunku dorywczych, gdzie dziewczyny zatrudnia się zwykle w charakterze hostess, względnie roznoszenia ulotek. Tymczasem chłopcom bardziej odpowiadają nawet prace fizyczne. Badacze tego zjawiska dostrzegają że coraz częściej, to właśnie sami rodzice szukają pracy dla swoich nastoletnich dzieci. Zasada bowiem jest prosta - rodzice mówią - jeżeli Jeśli chcesz mieć najnowszy model iPhone'a, czy co inne, to musisz nań sam sobie zarobić.

Eksperci twierdzą że jest to dobre dla samych nastolatków jako że w ten sposób budowana jest w młodzieży świadomość, iż pieniądze da się zdobywać własną, sensowną pracą. Takie szkolnictwo uczy znacznie lepiej aniżeli pseudo wykłady i dyrdymały na niejednej lekcji w szkole. Z drugiej strony, to sami Anglosasi i Amerykanie uknuli powiedzenie - "Work smart not Hard" - co w wolnym tłumaczeniu znaczyłoby - pracuj głową. Tymczasem praca fizyczna z definicji do takowych nie należy. Widać więc - każdy kij ma dwa końce, istotą jest aby znaleźć w tym równowagę.

Prawda jest bowiem taka że jeśli młody człowiek wcześniej zacznie na siebie zarabiać, tym szybciej stanie się samodzielny i da sobie radę w życiu. I wcale nie musi to oznaczać że musi być od razu Bille'm Gates'em, słuchając wykładów o ekonomii ma się wrażenie że człek żyje być nim.